Potwierdzone przypadki #koronawirusa w Polsce: 973 593 | Zgonów: 16 746 | Wyzdrowiało: 538 273


Potwierdzone przypadki #koronawirusa w Zachodniopomorskiem: 36 620 | Zgonów: 482

Potwierdzone przypadki #koronawirusa w powiecie polickim: 2 051 | Zgonów: 14

Data aktualizacji: 28 listopada 2020 roku, godzina: 10.43 | Kliknij i przeczytaj najnowsze dane


Czy nasi lokalni politycy potrafią korzystać z mediów społecznościowych?

Aktywność lokalnych polityków w mediach społecznościowych jest obecnie zdecydowanie większa niż jeszcze 4 lata temu, kiedy przygotowywali się do jesiennych wyborów samorządowych w 2014 roku. Ale to wcale nie oznacza, że wszyscy potrafią z nich w pełni korzystać.

Media społecznościowe szansą dla „nowych”?!

Jak zbudować polityczną popularność i zabierać głos w dyskusji, do której nie mamy siły przebicia? Właśnie do tego celu służą media społecznościowe. Nowoczesny polityk to taki polityk, który prezentuje swoje inicjatywy i podejmuje działania na rzecz społeczności lokalnej. I potrafi się nimi chwalić!

W jaki sposób dotrzeć ze swoimi propozycjami do społeczeństwa? Otóż możliwości są co najmniej dwie a nawet trzy. Można to robić organizując spotkania z mieszkańcami, ale te cieszą się małym zainteresowaniem. Drugim sposobem jest udzielanie się w lokalnych mediach? Tylko co, jeśli jesteśmy pomijani w dyskusji? I tutaj z pomocą przychodzą właśnie media społecznościowe. W dobie powszechnego dostępu do internetu w urządzeniach mobilnych sprawny polityk powinien praktycznie w sposób ciągły prowadzić dialog ze społeczeństwem, reagując na bieżące wydarzenia, tak aby dał się możliwe jak najlepiej poznać.

Jednymi z najbardziej aktywnych polityków w mediach społecznościowych są obecnie Grzegorz Ufniarz (Wspólnota Samorządowa Gryf XXI), Tomasz Tokarczyk (Prawo i Sprawiedliwość), Dominik Brzęcki (Prawo i Sprawiedliwość), Maciej Grabowicz (Platforma Obywatelska) oraz no właśnie kto? I tutaj pojawia się problem i dłuższy moment zastanowienia. Wspomniana czwórka nie tylko jest aktywna w sieci, na portalach, forach i w mediach społecznościowych, ale również wychodzi z ofertą spotkań do mieszkańców, kompletując w ten sposób spory wachlarz wyborców.

Oczywiście nie brakuje tych, którzy włączają się w pojedynczą dyskusję, ale trudno tutaj mówić o jakiejkolwiek zaplanowanej strategii.

Brak umiejętności czy paraliżujący strach przed krytyką?

Politycy jak mało kto powinni być akurat na krytykę odporni. Nie wszyscy jednak potrafią sobie poradzić z wszechobecnym w internecie hejtem. Strach przed nieuzasadnioną krytyką sprawia, że nasi lokalni politycy niechętnie włączają się do dyskusji.

Drugim powodem takiego stanu rzeczy jest zbyt mała świadomość i brak umiejętności prawidłowego posługiwania się mediami społecznościowymi do promocji własnego wizerunku i prezentowania własnych poglądów.

Miejmy nadzieję, że zbliżające się wielkimi krokami wybory samorządowe sprawią, że aktywność naszej lokalnej klasy politycznej zdecydowanie wzrośnie.

Autor: Gracjan Broda, Foto: Gracjan Broda