Menu
reklama:
reklama:
reklama:

„Wnętrza wypalone lodem” Arek Borowik

  • Gracjan Broda

Znowu „mocna rzecz o namiętnościach” opowiedziana przez Arka Borowika w sposób, do którego już przyzwyczaił swoich czytelników – za pomocą starych baśni we współczesnych odsłonach.

Książka o emocjach, uczuciach i instynktach kobiecych. Z zimą w tle.

Strawiński tym razem marznie, bo zbliża się zima. W pracy koncentruje się na sposobach rozgrzania organizmu i oczywiście wybiera tak zwane metody niekonwencjonalne, więc szef znów ma w planach zwolnienie. Chyba że dostanie kolejną pouczającą historię.

Pierwsza opowieść przynosi refleksję o sile i naturze instynktu macierzyńskiego.

Okazuje się (właściwie to już dawno się okazało), że instynkt macierzyński nie jest tożsamy z miłością i kiedy wymknie się spod kontroli, staje się niebezpiecznym narzędziem zniszczenia, przekracza granice moralności, nie zważa na dobro drugiego człowieka, potrafi rodzić nienawiść i prowadzić do szaleństwa.

Dwie kobiety, dwie matki, jedna doświadczyła braku, druga straty. Co jest doświadczeniem gorszym? Czy można w ogóle te dwa stany z sobą porównać?

Niekiedy w baśniowym świecie, a czasami przerażająco realnej rzeczywistości, Gerda wybiera się w niebezpieczną podróż, by odnaleźć Kaja, a na swojej drodze spotyka przedziwne postaci – niektóre cudowne jak dobre wróżki, inne odrażające i straszne jak prawdziwi ludzie. Wszystkie czegoś uczą, bo wędrówka nie jest tylko zmierzaniem do celu, ale także zdobywaniem wiedzy - głównie o ludzkich namiętnościach, ale przede wszystkim o sobie.

Jak to w baśniach czasami bywa, miłość zwycięża, a bohaterka wychodzi z najgorszych opresji dzięki pomysłowości i dobroci.

Królowa Śniegu musi się poddać.

Danuta z drugiej opowieści, niczym dziewczynka z zapałkami, stoi na ulicy w mroźny wieczór i usiłuje dać ludziom coś, czego oni zupełnie nie potrzebują. Jest już stara, chora i samotna, a w ten wyjątkowy dla niektórych ludzi wieczór marznie niemiłosiernie, wręcza przechodniom jakieś ulotki i wspomina swoje życie - dzieciństwo, rodziców, babcię, miłości, zdrady, dzieci.

Tej ostatniej sylwestrowej nocy znów spotka wszystkich najważniejszych dla siebie ludzi i przypomni sobie przyczyny, o których zapomniała, ciągi dalsze, o których wcześniej nie wiedziała i, co chyba najważniejsze, nie dowie się o sprawach, które mogłyby odebrać sens rzeczom, który kiedyś sama im nadała. Bo nie każda wiedza jest błogosławieństwem.

Jest coraz zimniej, dookoła strzelają fajerwerki, świat sprawia wrażenie upojonego radością i całkowicie obojętnego na cierpienie. Ta historia nie może się dobrze skończyć. A może właśnie przeciwnie - jak tamta dobrze znana baśń Andersena, ta też kończy się dobrze...

Borowik obiecuje na końcu, że ciąg dalszy nastąpi.

Czekamy.

Autor: Monika Golańska

Regionalny Portal Informacyjny

Adres redakcji: ul. Piaskowa 102/4, 72-010 Police

Nr rejestru: 909


tel. 796 142 364

kontakt z redakcją