Menu

Strajk nauczycielski zakończony – i co dalej?

  • Gracjan Broda

Dobiega właśnie końca największy od 1993 roku strajk oświatowy, którego bezpośrednie implikacje w postaci opóźnień w realizacji materiału i konieczności ich nadrabiania odczują wkrótce rodzice, dzieci i sami nauczyciele. Sprawa jest niezwykle ważna, więc postanowiłem podzielić się z Państwem moją osobistą opinią w tej kwestii.

Walka o godność, czy pieniądze?

Najważniejszym z punktu widzenia nauczycieli motywem strajku była walka o podwyżkę relatywnie niskich uposażeń. Na początku protestu celem było uzyskanie kwoty podwyżki w wysokości 1 000zł, ale w toku rozmów z rządem na forum Rady Dialogu Społecznego nastąpiła zmiana i „złagodzono” postulat do 30% podwyżki rozłożonej w czasie. Rząd od początku protestu stał twardo na stanowisku, że postulat jest nie do zrealizowania ze względu na przewidywane koszty dla budżetu w wysokości około 12 miliardów złotych rocznie, jednocześnie wyszedł z propozycją przesunięcia przewidywanej już wcześniej na styczeń 2020 podwyżki w wysokości 10% na wrzesień 2019 oraz poczynił kilka ustępstw w kwestiach oceny nauczycieli oraz skrócenia ścieżki awansu. Propozycje te zostały przyjęte przez oświatową Solidarność, jednak pozostałe centrale (ZNP i FZZ) nie wyraziły akceptacji dla propozycji rządowej i rozpoczęły strajk, licząc zapewne na uzyskanie większych koncesji w związku z przewidywanymi perturbacjami z przeprowadzeniem zbliżających się nieubłaganie egzaminów gimnazjalisty, czy ośmioklasisty. Jak się jednak okazało ta kalkulacja okazała się błędna i egzaminy zostały przeprowadzone bez większych problemów dzięki niezwykłej mobilizacji samorządów oraz dyrektorów szkół.

Matura w cieniu strajku

Już wtedy było widać, że rząd uzyskuje psychologiczną przewagę nad strajkującymi, co potwierdziły badania opinii społecznej oraz wyraźne sugestie co bardziej znaczących postaci ze strony wspierającej strajk opozycji na temat zakończenia protestu, który zaczął ewoluować w kierunku coraz bardziej radykalnym. Niektóre z tworzących się spontanicznie struktur w postaci Międzyszkolnych Komitetów Strajkowych, zagroziły nawet niedopuszczeniem uczniów szkół średnich do matur. Przedłużająca się niepewność skłoniła nawet rząd do przeprowadzenia ekspresowej nowelizacji prawa oświatowego w celu zapobieżenia możliwym skutkom braku klasyfikacji uczniów przez strajkujących nauczycieli. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można przypuszczać, że właśnie ten zdecydowany krok rządu skłonił ostatecznie przewodniczącego ZNP Sławomira Broniarza do zawieszenia strajku.

Przegrana bitwa, ale wygrana wojna?

Oczywistą sprawą jest, że nauczyciele nie zdołali na razie zrealizować swojego głównego celu, czyli znaczących podwyżek uposażeń. Jednak mimo to osiągnęli kilka innych celów. Można przewrotnie powiedzieć, że przez trzy tygodnie Polacy mieli okazję uczestniczyć w lekcji, której długo nie zapomną. Nauczyli się na przykład, że rzeczywisty czas pracy nauczyciela to około 47 godzin tygodniowo, a nie 18 godzin jak większość uważała. Zobaczyli też jak marnie zarabia niezwykle ważna grupa zawodowa, na której barkach leży zadanie porządnego wyedukowania ich własnych dzieci.

Co dalej?

Trudno na dzień dzisiejszy przewidzieć dalekosiężne skutki tego protestu. Jedna z największych nauk wyniesionych z tego strajku jest taka, że pomimo wielkiej słuszności celów, trzeba też mieć na uwadze dobro tych, na których rzecz się przecież pracuje, czyli naszych dzieci. Nauczyciele wycofując się ze strajku zdali egzamin z dojrzałości społecznej i za to należy im się niewątpliwe szacunek. Również rząd po tym strajku nie będzie mógł pozostać obojętny na potrzeby polskiej szkoły. Pozostaje mieć nadzieję, że uczestnicy „okrągłego” stołu edukacyjnego wypracują takie rozwiązania, które pozwolą uprawiać ten zawód z dumą i godnością dla dobra i pomyślności Rzeczypospolitej.

Autor: Piotr Lewandowski

Komentarze  

 
#1 Marga 2019-05-09 17:28
Jednym z pozutywnych efe któw strajku nauczycieli jest to, że rodzice są w stanie lepiej poznać nauczycieli swoich dzieci: ich światopogląd, mocne i słabe strony, poziom intelektualny, kulturę osobistą i świadomość polityczną. To chyba jakaś wartość, prawda?
Strajk pokazał kilka prawd o belfrach: brak kultury, zdziczenie, chamstwo jest wśród nauczycieli równie wysokie jak wśród innych warst społecznych, dobro dzieci liczy się najmniej, wykształcenie nauczycieli jest zdecydowanie wyzsze od ich inteligencji?
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Regionalny Portal Informacyjny

Adres redakcji: ul. Piaskowa 102/4, 72-010 Police

Nr rejestru: 909


tel. 796 142 364

kontakt z redakcją