Puchar Polski: Skromna wygrana Legii Warszawa z trzecioligowym Świtem Szczecin

Bez Czesława Michniewicza, za to z Markiem Gołębiowskim na ławce, do północnego Szczecina zawitała warszawska Legia – aktualny Mistrz Polski, aby rywalizować w 1/16 Fortuna Pucharu Polski z trzecioligowym Świtem Szczecin.

stadion Świtu Szczecin

Piłkarze ze stolicy po kiepskich występach w ligowych rozgrywkach i zwolnieniu ze stanowiska szkoleniowca Czesława Michniewicza musieli z niżej notowanym rywalem pokazać się z jak najlepszej strony i wygrać. Nowy szkoleniowiec wojskowych desygnował do gry najlepszych swoich zawodników. Od pierwszej minuty licznie zgromadzeni na obiekcie przy ul. Stołczyńskiej 100 kibice mogli oglądać zawodników, którzy jeszcze nie tak dawna ogrywali w Lidze Europy Spartaka Moskwa i Leicester.

Pierwszą groźną sytuację w meczu stworzyli sobie podopieczni Andrzeja Tychowskiego. Gdyby uderzenie z okolicy narożnika pola karnego Pawła Krawca było silniejsze, to Cezary Miszta zmuszony byłby wyjmować piłkę z własnej bramki, a tak bramkarz gości zdołał sparować futbolówkę na rzut rożny.

Piłkarze Dumy Skolwina grali bardzo ambitnie i na tle silniejszego rywala prezentowali się dobrze. Spotkanie było bardzo wyrównane, a nierzadko to gospodarze potrafili swobodnie operować piłką i grać na jeden kontakt.

W 35 minucie spotkania piłkę w pole karne z rzutu rożnego dośrodkował Ernest Muci, a celnym strzałem popisał się Mahir Emreli. Jego uderzenie głową do boku sparował Przemysław Matłoka, a do piłki dopadł Lindsay Rose i precyzyjnym strzałem pod poprzeczkę uderzył nie do obrony.

Do przerwy wynik nie uległ już zmianie i goście po 45 minutach skromnie prowadzili 1:0.

Po zmianie stron bliski strzelenia bramki samobójczej po dośrodkowaniu Kacpra Wojdaka był strzelec bramki Lindsay Rose, ale skuteczną interwencją popisał się Cezary Miszta.

Chwilę później w doskonałej sytuacji w polu karnym znalazł się Wojdak, jednak jego uderzenie zdołał zablokować Jędrzejczyk. Piłkę próbował jeszcze dobijać zawodnik gospodarzy, ale ponownie szczęście uśmiechnęło się do legionistów. Tym razem piłkę z linii bramkowej zdołał wybić Mateusz Wieteska.

Piłkarze Legii próbowali podwyższyć prowadzenie, jednak nie byli w stanie zaskoczyć Przemysława Matłoki. Ostatecznie Mistrzowie Polski pokonali trzecioligowy Świt Szczecin 1:0 i awansowali do kolejnej rundy Fortuna Pucharu Polski.

Świt Szczecin – Legia Warszawa 0:1 (0:1)

Bramki: Rose (35’)

Świt Szczecin: Przemysław Matłoka – Patryk Bil (Przemysław Żukowski 85'), Jakub Kuzko, Patryk Baranowski, Dawid Kisły – Kacper Wojdak (Oskar Potoczny 75'), Piotr Wojtasiak, Jakub Białczyk, Paweł Krawiec (Adam Nagórski 46'), Adam Ładziak (Adrian Mach 64') – Szymon Kapelusz.

Legia Warszawa: Cezary Miszta – Lindsay Rose (Jakub Kisiel 66'), Mateusz Wieteska, Artur Jędrzejczyk – Mattias Johansson, Bartłomiej Ciepiela (Jurgen Çelhaka 84'), Bartosz Slisz, Lirim Kastrati (Rafael Lopes 46'), Ernest Muçi (Luquinhas 46'), Yuri Ribeiro – Mahir Emreli (Szymon Włodarczyk 90')

Autor: Gracjan Broda, Foto: Gracjan Broda

Komentarze (0)

Nie ma tu jeszcze żadnych komentarzy

SKOMENTUJ ARTYKUŁ

  1. Komentujesz jako GOŚĆ, dlatego jesteś zobowiązany podać swoje imię lub nicka.
0 Znaki/ów
Załączniki (0 / 3)
Udostępnij swoją lokalizację

#zobacz także