Potwierdzone przypadki #koronawirusa w Polsce: 228 318 | Zgonów: 4 172 | Wyzdrowiało: 105 092


Potwierdzone przypadki #koronawirusa w Zachodniopomorskiem: 6 329 | Zgonów: 64

Potwierdzone przypadki #koronawirusa w powiecie polickim: 342 | Zgonów: 0

Data aktualizacji: 23 października 2020 roku, godzina: 10.48 | Kliknij i przeczytaj najnowsze dane


  • #Region
  • Opublikowano:

Kustosz: „Chcemy pomóc pszczelarzom w bardzo konkretny sposób”

Samorząd wojewódzki wesprze pszczelarzy działających w naszym regionie. O formie tegorocznego wsparcia pszczelarstwa z Pomorza Zachodniego rozmawiamy z wicemarszałkiem województwa zachodniopomorskim Olgierdem Kustoszem.

Panie Marszałku, jak wiadomo, pszczelarstwo to bardzo istotna dla nas gałąź rolnictwa. Czy może nam Pan przybliżyć, ile mniej więcej osób zajmuje się tym w naszym regionie?

Kustosz: – Tak, mówi się, że ponad 30% produkcji naszej żywności jest uzależniona od pracy pszczół. Obecnie mają one coraz trudniej – głównie za sprawą zmian na naszych polach związanych z nowoczesnym rolnictwem. Chodzi między innymi o to, że nasze pola stały się ogromnymi monokulturami. Szacuje się, że w Zachodniopomorskiem działa około 2,5 tysiąca pszczelarzy, z czego większość to zajęcie traktuje hobbystycznie, nierzadko jako pasję.

W jaki sposób zarząd województwa zachodniopomorskiego chce wspomóc pszczelarzy z Pomorza Zachodniego?

Kustosz: – Chcemy pomóc w bardzo konkretny sposób i przekazać środki finansowe, które pozwolą pszczelarzom zakupić tzw. węzę. To takie specjalne szablony z komórkami, które odpowiednio zastosowane pomagają pszczołom budować plastry w ulach.

Dlaczego akurat węzy?

Kustosz: – Węzy to jeden z podstawowych elementów, na które zapotrzebowanie jest w każdej pasiece. Należy je co roku wymieniać, co pozwala na zachowanie czystości w ulu, chroni pszczoły przed chorobami, wspomaga ich rozwój i kondycję oraz wpływa na ich liczebność. Niestety są one drogie, przez co pszczelarze decydują się na oszczędności i zaniedbują systematyczną, coroczną wymianę. A to z kolei niestety negatywnie wpływa na zdrowie pszczelich rodzin, a w niektórych sytuacjach prowadzi do ich śmierci.

Jak wysokie to będzie wsparcie?

Kustosz: – Planujemy przeznaczyć na ten cel 300 tysięcy złotych, co pozwoli na zakup około 5 ton węzy. Liczymy, że pomoc trafi do około 1 300 pszelarzy.

Czy to pierwsza tego typu inicjatywa naszym regionie?

Kustosz: – Nie, analogiczne wsparcie uruchomiliśmy już w zeszłym roku, z czego skorzystało wówczas ponad 1 200 osób.

Zapewne i tak jest to kroplą w morzu potrzeb osób zajmujących się pszczelarstwem. Czy samorząd województwa planuje kolejne kroki w zakresie wsparcia?

Kustosz: – Oczywiście. Planujemy uruchomić środki, które pozwolą dofinansować zakup karmy miodowo-cukrowej, wykorzystywanej do dokarmiania zagrożonych głodem rodzin pszczelich. Myślimy o promocji i tworzeniu tzw. łąk kwietnych oraz akcjach związanych z nasadzeniami drzew i krzewów miododajnych. Będziemy się starać również o korzystne dla pszczelarzy zmiany w prawie. Poza tym myślimy nad tym, aby ogłosić przyszły rok rokiem ekologii, w którą pszczelarstwo i produkcja miodów świetnie się wpisuje. Mamy nadzieję, że uda się nam zwiększyć tzw. „napszczelenie”. Ważnym jest też to, aby było ono równomierne. Chcemy, aby ule były powszechne m.in. na dachach budynków. Aktualnie przygotowujemy stanowisko w tej sprawie.

Serdecznie dziękuję za rozmowę.

Autor: Jakub Siusta, Foto: Pomorze Zachodnie