Menu

„Złe” Michał J. Chmielewski

  • Gracjan Broda

Fabuła książki Michała Chmielewskiego rozgrywa się w jednym z wielu polskich miasteczek – beznadziejnie nijakich, niezasługujących nawet na bardziej szczegółowy opis. W Baskin mieszkają Jasińscy, głowa rodziny, ojciec, w nieustanym pijackim zamroczeniu znęca się nad żoną i dziećmi. Nie ma pracy, pieniędzy, żadnych środków ani chęci na utrzymanie rodziny i zapewnienie jej godnego życia, a mimo to czuje się panem domu i niemalże właścicielem żony i trójki dzieci.

Sam siebie określa mianem „prawdziwego mężczyzny”, którego obowiązkiem i prawem jest uczyć syna rozumu za pomocą pięści. Czy jest ku temu jakiś absurdalny pretekst czy nie, to bez znaczenia. Taka nauka należy się za darmo.

„Pomyślał o Kryspinie. Gówniarz z pewnością przeskrobał coś, za co należała mu się lekcja od prawdziwego mężczyzny. Szybko przetasował pamięć, nie znajdując jednak niczego konkretnego. Nie to, żeby ostatecznie była jakaś przeszkoda, mógł wbić mu pięściami trochę rozumu bez konkretnego powodu, ale dał sobie spokój.” 1)

Biciem i innymi bardziej wymyślnymi formami przemocy wymusza posłuszeństwo i odreagowuje niepowodzenia życiowe. Żona nie widzi żadnej możliwości wyjścia z sytuacji, w której się znalazła, bo wie, że oprawca ma większe prawa niż ona i prędzej ją zabije, niż zostanie ukarany. Dlatego milczy, podobnie jak jej córka. A kiedy w końcu decyduje się komuś zwierzyć, wybiera nie tego człowieka i nie ten sposób. Finał jest tragiczny, zresztą żadne inne zakończenie nie jest możliwe.

W rzeczywistości, którą przedstawia Chmielewski, złe jest wszystko – decyzje życiowe i ich konsekwencje, postanowienia i skutki tych postanowień, dom rodzinny i szkoła, znajomości dorosłych i koleżeńskie relacje dzieci.

Naczelną zasadą, jaka determinuje zachowanie wszystkich bohaterów, wydaje się być jedynie przemoc. Wszyscy tutaj są albo sprawcami przemocy, albo uciekając przed nią, wyrządzają zło. Jeżeli nawet w tym świecie pojawia się ktoś o czystych, uczciwych intencjach, kto jako jedyny próbuje nieść realną pomoc, poniesie za to karę i stanie się ofiarą obłędu degenerata. Tu nie ma miejsca na dobro, nadzieję i sprawiedliwość, żadnego jasnego punktu na trzystu stronach powieści. Nic nie może się „dobrze się skończyć”.

Michał Chmielewski charakteryzując swoich bohaterów rezygnuje z nadmiernego analizowania ich psychiki, ukazuje postaci w zachowaniach, reakcjach i słowach. W kolejnych rozdziałach oddaje im głos, relacjonując wydarzenia z ich punktu widzenia.

„Złe” to książka o tym, jak rodzi się przemoc, jak ewoluuje, do czego prowadzi i w jaki sposób wpływa na ofiary, katów i przypadkowych świadków. Niełatwa lektura i niełatwo się z niej otrząsnąć.

Bibliografia:

1) Chmielewski M., Złe, Wydawnictwo Genius Creations, Bydgoszcz 2016, strona 23

Autor: Monika Golańska

Regionalny Portal Informacyjny

Adres redakcji: ul. Piaskowa 102/4, 72-010 Police
Nr rejestru: 909

tel. 796 142 364

kontakt z redakcją