Menu

„Z góry widać tylko nic” Arek Borowik

  • Gracjan Broda

Często dajemy się zwieść pięknie brzmiącym zdaniom, które zawierają pozornie głęboką treść, a tak naprawdę nie do końca wiadomo, o co w nich chodzi i jakby to skomplikowane przesłanie odnieść do rzeczywistości. Dlatego tak bardzo spodobało mi się motto książki Arka Borowika.

I jeszcze ta okładka, lubię się jej przyglądać i zastanawiać, czy po drugiej stronie ktoś siedzi, a jeżeli tak, to kto?

Bohater „Z góry widać tylko nic”, niejaki Strawiński, jest dość nietypowym pracownikiem biurowym. Ma zwyczaj w pracy spać pod biurkiem, szklankami pić wino (dla zdrowotności rzecz jasna, bo czerwone wino, jak wszystkim wiadomo, jest bardzo zdrowe) albo intensywnie poszukiwać idealnej kandydatki na żonę i zdarza mu się w tych poszukiwaniach trafić na narzeczoną szefa.

Strawińskiemu za każdym razem udaje się wymigać od wyrzucenia z pracy dzięki nadzwyczajnym umiejętnościom prowadzenia rozmowy, polegającym głównie na unikaniu zbędnych tłumaczeń (dialogi Strawińskiego z Maksymiukiem są przezabawne, tak trzeba rozmawiać z szefem!) i opowiadaniu przełożonemu kolejnych historii o ludzkich namiętnościach, które są współczesnymi interpretacjami znanych każdemu baśni. Mamy więc opowieść o złotej rybce spełniającej wszelkie życzenia i o złej królowej owładniętej obsesją na punkcie swojej urody. Pojawia się Czerwony Kapturek, jego niesamodzielna myślowo matka i równie bezmyślna babka. Jest wilk a nawet krasnoludki.

I tak prezes poznaje historię małżeństwa, które gubi coraz większe pożądanie: sukcesu, sławy, pieniędzy. Uratowanie dziecka bogatego, wpływowego człowieka wydaje się być darem od losu, złotą rybką. Pytanie tylko, czemu nie przynosi szczęścia?

Szesnastolatek, bardzo dobry uczeń z tak zwanej porządnej rodziny (w tym problem, że może aż nazbyt porządnej), staje się mordercą i ofiarą jednocześnie.

Zazdrosna żona, owładnięta obsesyjnymi myślami o przemijającej urodzie i niewierności męża, przestaje panować nad swoimi emocjami, słowami i czynami, a mąż przez wiele lat godzi się na ten stan rzeczy, bo przekonany jest, że taka zazdrość świadczy o jego męskiej atrakcyjności i wyjątkowości. Zdaje się nie zauważać, że zachowanie żony dawno przekroczyło wszelkie granice normalności i wkroczyło w fazę objawów choroby psychicznej.

„Z góry widać tylko nic” Arka Borowika to książka o namiętnościach i obsesjach: o nienasyceniu, zazdrości, gniewie, nienawiści, ale też o tym, że to, co ważne dzieje się nagle, że czasami to co jest naszym marzeniem, w mgnieniu oka może zmienić się w koszmar, i o tym, że tak naprawdę nie znamy swoich bliskich, nawet samych siebie, a całkowite poznanie wcale nie musi być czymś dobrym, bo przynosi prawdę tak bolesną, że trudno ją znieść.

Autor: Monika Golańska

Regionalny Portal Informacyjny

Adres redakcji: ul. Piaskowa 102/4, 72-010 Police
Nr rejestru: 909

tel. 796 142 364

kontakt z redakcją