Menu

„Księżniczka z lodu” Camilla Lackberg

  • Gracjan Broda

Szwedzkie kryminały w ostatnim czasie cieszą się niezwykłą popularnością nie tylko w Polsce ale i w Europie. Camilla Lacberg nazwana została „nową królową skandynawskiego kryminału”. Akcja jej powieści, zatytułowanej „Księżniczka z lodu”, koncentruje się wokół rozwikłania zagadki śmierci Alex, której zwłoki zostały znalezione w wannie. Niska temperatura utworzyła na wodzie cienką warstwę lodu a zamarznięte włosy ułożyły się wokół głowy w kształt przypominający aureolę. Patrząc na martwe ciało młodej kobiety można było odnieść wrażenie, że przypomina... księżniczkę z lodu. Początkowo wszystko wskazuje na to, że Alex popełniła samobójstwo ale podczas śledztwa szybko okazuje się, że to raczej niemożliwe. Prowadzący dochodzenie policjant i przyjaciółka ofiary postanawiają bliżej poznać przeszłość zamordowanej i wkrótce odkrywają, że jej śmierć ma związek z wydarzeniami sprzed prawie ćwierć wieku.

Lackberg umiejętnie prowadzi czytelnika do rozwiązania zagadki zbrodni i sprawia, że po drodze niemalże każda postać wydaje się podejrzana. Morderca w końcu zostanie odnaleziony, motywy zbrodni poznane. Jednak moim zdaniem powieść Lackberg nie jest tylko kryminałem, jest również książką obyczajową o relacjach między najbliższymi ludźmi – małżonkami, rodzicami i dziećmi, rodzeństwem czy wreszcie sąsiadami w małej społeczności.

Autorka sprawia, że po przeczytaniu książki bardziej refleksyjny czytelnik pozostaje z pytaniami i wątpliwościami: czy rzeczywiście pozory i dobre imię rodziny może być ważniejsze niż cierpienie najbliższych, co sprawia, że ludzie postanawiają z sobą być, że trwają w toksycznych związkach zatruwających ich samych i ich dzieci, czy znamy osoby z najbliższego otoczenia i wreszcie czy małe miasteczka to rzeczywiście wymarzony azyl dla ludzi, chcących uciec od wielkomiejskiego gwaru.

Z galerii postaci na szczególną uwagę zasługuje szef policji - Mellberg. Niejedna czytelniczka zapewne rozpozna w nim swojego koszmarnego szefa lub innego adoratora. Tutaj koszmar ten został w pewnym sensie oswojony, bo ośmieszony. Mellberg to postać w równym stopniu odrażająca co śmieszna. Fryzura na tak zwaną pożyczkę, która zdaje się żyć własnym życiem i mimo zabiegów podstarzałego amanta, nie maskuje łysiny, za ciasny garnitur, kilka podbródków, brak kultury (np. drapanie się w kroku na oczach całego biura) oraz przekonanie o własnej atrakcyjności fizycznej i potencjale intelektualnym – oto nakreślony w dużym skrócie portret szefa policji.

Poza tym wszystkim „Księżniczka z lodu” ma jeszcze jedną zaletę - po prostu dobrze się ją czyta.

Autor: Monika Golańska

Regionalny Portal Informacyjny

Adres redakcji: ul. Piaskowa 102/4, 72-010 Police
Nr rejestru: 909

tel. 796 142 364

kontakt z redakcją