Menu

„On” Zośka Papużanka

  • Gracjan Broda

Tytułowy ON to Śpik, a śpik to glut, smark i przezwisko nadane bohaterowi przez Kowalskiego, pierwszego dnia szkoły. Matka Śpika wymarzyła sobie, że jej syn będzie piękny i zdolny i stanie się dla niej powodem do dumy. Tymczasem prędko okazuje się, że nie tylko trudno zachować dumę, ale coraz częściej przychodzi się za niego wstydzić. Zwłaszcza w szkole. Bo Śpik nie rozumie wiele z tego, co dzieje się na lekcjach – ciężko mu nauczyć się pisać, nie pojmuje matematyki, fizyka go nudzi, a chemia to już czarna magia.

Za to w działalności pozalekcyjnej Śpik nie ma sobie równych. Dlatego w każdy piątek, gdy wszyscy opuszczają już mury szkoły, mama Śpika wędruje razem z dyrekcją po budynku szkolnym i ogląda poplamione atramentem przez syna ławki, rozbite żarówki, napisy na ścianach toalety (wyznania miłosne, wierszyki o treści dość frywolnej i podpisy niepozostawiające wątpliwości co do autorstwa). Matka z rezygnacją ogląda dowody wyczynów syna i z ironią myśli:


„Nie wiedziałam, że mam takie zdolne dziecko (…), z ortografii łabędzia za łabędziem przynosi, a tu proszę, bezbłędnie pisze, podpisuje się na kilka sposobów, ładnie rysuje i wie, jak smakuje tasiemiec.” (1)

Reakcja ojca na brak szkolnych osiągnięć syna jest zawsze taka sama:

„Tata nie pomagał mu w majcy, bo nie potrafił, a w dupę lał, bo potrafił(...)” (2)

Bohater książki dorasta u schyłku PRL – u i na początku nowego systemu, więc zaczyna chodzić do szkoły w fartuszku – chałacie, z workiem na kapcie i najpierw kolekcjonuje dwóje, a potem , kiedy wprowadzona zostaje ocena mierna, przechodzi

„na system jedynkowo – jedynkowy” (3)

Śpik jest bohaterem przegranym, jak postacie lektur omawianych w podstawówce i szkole zawodowej. Świat dookoła Śpika zmienia się – znikają kolejki w sklepach mięsnych, nikt już nie zbiera puszek po piwie i papierków po czekoladkach, pojawiają się domofony i telefony komórkowe. Tylko ON wciąż jest taki sam. Nie pasuje do żadnych czasów, jest inny, zamknięty w swoim ograniczonym świecie, zainteresowany jedynie komunikacją tramwajową, zna na pamięć rozkłady jazdy wszystkich linii w Krakowie. Właściwie o tramwajach wie absolutnie wszystko. Ale nadal nie wie, jak rozmawiać z ludźmi, nie rozumie, dlaczego się z niego śmieją, nie wie wielu rzeczy i jest z tym pogodzony.

„Śpik nie wiedziała bardzo wielu rzeczy. Przyzwyczaił się, że nie wie, więc się własnej indolencji nie dziwił.” (4)

Za to doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że to całkiem normalne, kiedy nikt cię nie chce.

„On” Zośki Papużanki to książka o inności, o tym, jak na tę inność reaguje otoczenie, ale też o tym, jak być matką INNEGO, jak go kochać i jak pogodzić się z życiem, gdy ono zdecydowanie i uparcie zaczyna rozmijać się z naszymi planami i nijak nie chce dopasować do naszych wyobrażeń.

Bibliografia:

1. Papużanka Z., On, Wydawnictwo Znak, Kraków 2016, strona 94

2. Papużanka Z., On, Wydawnictwo Znak, Kraków 2016, strona 45

3. Papużanka Z., On, Wydawnictwo Znak, Kraków 2016, strona 168

4. Papużanka Z., On, Wydawnictwo Znak, Kraków 2016, strona 270

Autor: Monika Golańska

Regionalny Portal Informacyjny

Adres redakcji: ul. Piaskowa 102/4, 72-010 Police
Nr rejestru: 909

tel. 796 142 364

kontakt z redakcją