Menu

„Na marginesach życia” Piotra Matysiaka

  • Gracjan Broda

„Na marginesach życia” Piotra Matysiaka dotyka problemu polskiej patologii. Autor jest zwycięzcą konkursu na Blog Roku 2012 w kategorii „Polityka i Społeczeństwo”, a książka jest zbiorem minireportaży, składających się na ten blog. Tytuł to parafraza innego tytułu - autobiograficznej książki Stanisława Grzesiuka i to właśnie sprawiło, że w księgarni z podręcznikami dla dzieci i młodzieży, przejrzałam akurat tę pozycję.

Narratorem i głównym bohaterem jest kurator sądowy do spraw rodzinnych i nieletnich, który sam charakteryzuje swoją pracę następująco:

„Taplam się w ludzkim bagnie. W ekskrementach. W patologii. W ludzkim syfie.” (1)

I rzeczywiście, czytając kolejne strony książki, poznajemy ten świat, znany przeciętnemu człowiekowi jedynie „z widzenia”. Ktoś grzebie w osiedlowym śmietniku, od rana leży pijany na ławce albo pod drzwiami wejściowymi na klatkę schodową, czy też gna za nami, jak wychodzimy ze sklepu z zakupami i próbuje wysępić złotówkę. I śmierdzi. Tyle wiemy o tym, czym jest patologia. Kurator sądowy czy pracownik socjalny ma do czynienia codziennie ze zjawiskami, do których człowiek zazwyczaj nie chce się zbliżać. Dlatego też narracja książki jest bardzo emocjonalna, a styl i słownictwo mogą komuś wydawać się co najmniej kontrowersyjne. Ale to właśnie zwraca uwagę czytelnika, bo książka nie ma być po prostu kolejnym reportażem o Polsce klasy B, ale również zapisem uczuć, jakich doświadcza ktoś, kto dzień w dzień styka się z patologią, z ludźmi, których zreformować, wychować czy zresocjalizować niepodobna, bo opór materii jest nie do pokonania.

Do moich ulubionych fragmentów należą również refleksje autora na temat kondycji intelektualnej, upodobań telewizyjnych Polaków i ich możliwości percepcji rzeczywistości. Recenzje programów typu „Dlaczego ja?”, „Trudne sprawy” są w takim samym stopniu zabawne jak i smutne. Bo tak naprawdę to chyba smutne, że ogromna część Polaków nie tylko nie rozumie „Wiadomości” ale trudna w odbiorze okazuje się również telewizja śniadaniowa.

Warto przeczytać „Na marginesach życia”, zwłaszcza teraz, kiedy tak często media negatywnie i bezmyślnie oceniają pracę instytucji, zajmujących się pomocą społeczną. Ważny jest tani skandal i obietnice ukarania winnych, bo to podnosi oglądalność programów. Czytelnicy książki Matysiaka mają szansę poznać te sytuacje z innej strony, z punktu widzenia człowieka, który wie, co mówi, bo zna te problemy od lat.

1. Matysiak P., Na marginesach życia, Wydawnictwo NAKOM, Poznań 2014, strona 7.

Autor: Monika Golańska

Regionalny Portal Informacyjny

Adres redakcji: ul. Piaskowa 102/4, 72-010 Police
Nr rejestru: 909

tel. 796 142 364

kontakt z redakcją